Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TEORIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TEORIA. Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2016

"Moje dziecko nie chce jeść"

O książce "Moje dziecko nie chce jeść" dowiedziałam się na spotkaniu w CAK od Joanny Anger, współautorki bloga Ala'Antkowe BLW. Gdy wspomniałam, że moja córka niewiele je, usłyszałam, że powinnam przeczytać poradnik Gonzaleza. Teraz wiem, dlaczego. :)

Książka rozprawia się z wieloma mitami i błędami w rozumowaniu rodziców. Przynosi spokój tym, którzy nieustannie martwią się, że ich dziecko je mniej niż rówieśnicy i sądzą, że jeśli przestaną stosować różnorodne "metody" na przemycenie jedzenia, dziecko będzie głodne, zabraknie mu witamin itp. Poradnik polecam nie tylko mamom niejadków, ale także przyszłym rodzicom, dziadkom, ciotkom i wszystkim, których głowę zaprząta problem jedzenia.


Poniżej zamieszczę wnioski płynące z książki "Moje dziecko nie chce jeść", więc jeśli ktoś chce sam zapoznać się z poradnikiem, do czego szczerze zachęcam (mogę pożyczyć), to odradzam czytanie dalej.

15 listopada 2015

30 stycznia 2015

"Zamień chemię na jedzenie" - cz. 3

Kilka  - dość oczywistych, ale wartych przypomnienia - uwag na temat żywności zaczerpniętych z książki Julity Bator "Zamień chemię na jedzenie":

  • MLEKO - zamiast mleka UHT i homogenizowanego, lepiej sięgać po mniej przetworzone mleko pasteryzowane w niskiej temperaturze lub mikrofiltrowane z krótkim terminem przydatności do spożycia; a najlepiej pić świeże mleko prosto od krowy;
  • MASŁO czy MARGARYNA - margaryna zawiera niezdrowe tłuszcze trans, lepsze więc jest masło (masło extra - minimum 82% tłuszczu);
  • ŚMIETANA czy JOGURT - jogurt naturalny nie zawiera dodatkowych, niezdrowych substancji i jest mniej kaloryczny;
  • ŻÓŁTY SER - prawdziwy ser może zawierać, poza mlekiem, kultury bakterii i podpuszczkę, jest też droższy od seropodobnych podróbek, które zawierają szkodliwe dodatki (np. annato, azotan potasu, namatacynę);
  • BIAŁY SER - powinien składać się wyłącznie z białego sera i kultur bakterii;
  • DESERKI/SERKI DLA DZIECI - często zawierają cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, skrobię modyfikowaną, syntetyczne witaminy, sztuczne barwniki i aromaty, czyli składniki, których dzieci powinny unikać; dobry i zdrowy jogurt można przygotować z jogurtu naturalnego i owoców;
  • MĄKA - biała, przetworzona przemysłowo mąka pszenna pozbawiona jest składników odżywczych i może powodować różne choroby; zdecydowanie zdrowsze są mąki orkiszowe i żytnie, najlepiej razowe, których można używać do różnych wypieków (np. do ciast, naleśników, racuchów);
  • CHLEB - pieczywo może zawierać całą masę chemii (barwniki, konserwanty, substancje spulchniające, emulgatory itp.), zwłaszcza chleb o długim terminie przydatności do spożycia i pieczywo kupowane w supermarketach (zwykle rozmrażane); lepiej zatem kupować pieczywo w małych, sprawdzonych piekarniach, chleb na zakwasie, bez dodatku karmelu; można też piec chleb w domu...
  • JAJKA - warto patrzeć na oznaczenia (od 0 do 3) i kupować jajka z najniższym numerem kodu, "trójki" bowiem pochodzą od kur z chowu klatkowego, karmionych paszą, a często także antybiotykami i hormonami; najlepiej kupić jajka prosto ze wsi, od sprawdzonego gospodarza; a warto jeść jajka, ponieważ zawierają pełnowartościowe białko, wiele witamin, minerałów i kwasów.
  • MAKARON - w wielu sklepach, nie tylko z ekologiczną żywnością, można kupić makaron z lepszej mąki, np, orkiszowej, żytniej, gryczanej, jęczmiennej lub kukurydzianej;
  • RYŻ - brązowy, a więc nieprzetworzony, jest lepszy od białego, pozbawionego składników mineralnych;
  • PŁATKI ZBOŻOWE - najlepsze płatki nie powinny zawierać nic prócz zboża (można samemu do nich dodać miód, orzechy, owoce), najzdrowsze są płatki owsiane; płatki "dla dzieci" mają często cukier, glukozę, szkodliwe barwniki itp.
  • WARZYWA I OWOCE - mogą być zanieczyszczone pestycydami i azotanami, dlatego należy unikać nowalijek (lub uprawiać warzywa i zioła na balkonie czy ogrodzie), a zimą i wczesną wiosną kupować mrożonki; w marketach najlepiej wybierać produkty nieumyte i niezapakowane w folię oraz słoiki zamiast puszek; najlepiej zaopatrywać się u lokalnych rolników w sezonowe warzywa i owoce; trzeba też pamiętać, by dokładnie je myć; 
  • MIĘSO - lepiej kupić mniej mięsa, ale od zaufanego rolnika lub w renomowanym sklepie mięsnym niż więcej z masowego chowu, należy uważać na produkty wędzone przemysłowo i "mokre" wędliny, parówki powinny być bez syntetycznych dodatków i z jak największym procentowym udziałem mięsa, szynki i pasztety można piec samemu w domu;
  • WODA - woda z kranu nadaje się do picia bez przegotowania; woda przegotowana często zawiera kamień, który osadza się w czajniku; jeśli woda z kranu jest twarda i zostawia osad, można ją filtrować, np. Britą; 
  • WODA BUTELKOWA - woda źródlana ma skład zbliżony do wody z kranu (a więc po co przepłacać?), w wodzie mineralnej stosunek wapnia do magnezu (Ca:Mg) powinien wynosić 2:1. W zależności od ogólnej zawartości minerałów w litrze wody mineralnej stosuje się ich klasyfikację od bardzo niskozmineralizowanych (nie więcej niż 50 mg/l)  do wysokozmineralizowanych (powyżej 1500 mg/l). Wody wysokozmineralizowane to: MuszyniankaStaropolanka 2000Piwniczanka, średniozmineralizowane to NałęczowiankaJurajskaCisowiankaKinga Pienińska oraz Ustronianka Biała, niskozmineralizowane – Kropla BeskiduArctic Plus i Dobrowianka. Wody wysokozmineralizowane, ze względów dietetycznych, są bardziej korzystne od wód źródlanych, jednak oprócz składników wartościowych zawierają także składniki toksyczne w większych ilościach (np. bar, rad). Dobrze zatem wybierać różne wody albo średniozmineralizowane.

PRZEMYŚLENIA
  • - jeśli dziecko często choruje i nie skutkują kolejne antybiotyki, witaminy i preparaty wzmacniające odporność, zastanowiłabym się nad całkowitą zmianą diety;
  • - nie można ufać nazwom produktów i reklamom zachęcającym do zakupu, trzeba zawsze sprawdzać, jakie składniki zawiera dany produkt;
  • - sklepowe słodycze, choć tak smaczne i kuszące, są złe - lepiej zastąpić je (w miarę możliwości i silnej woli) zdrowszymi przekąskami i słodkościami własnej produkcji;
  • - kupując mięso i warzywa z ekologicznych gospodarstw, można mieć pewność, że wraz z jedzeniem dziecko nie dostaje sztucznych nawozów, antybiotyków, hormonów i innych szkodliwych substancji;
  • - jeśli dziecko lubi pieczywo i makarony, dobrze, by jadło produkty, które nie zostały pozbawione wartościowych minerałów i witamin;
  • - zamiast robić wszystko, by dziecko jadło więcej (mam w domu niejadka), powinnam skupić się na tym, by jadło to, co zdrowe, najlepiej żywność pochodzącą ze sprawdzonych gospodarstw i jak najmniej słodzonych produktów "dla dzieci".

Tekst powstał na podstawie książki Julity Bator, Zamień chemię na jedzenie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013.

"Zamień chemię na jedzenie" - cz. 1 - KONSERWANTY
"Zamień chemię na jedzenie" - cz. 2 - CUKIER

22 stycznia 2015

"Zamień chemię na jedzenie" - cz. 2 - CUKIER


CUKIER znajdziemy niemal w każdym produkcie spożywczym, a - niestety - wywołuje on problemy z zębami, otyłość, migreny i nadpobudliwość oraz osłabia układ odpornościowy. Czyli niefajnie. Najgorszy jest biały cukier, przetworzony chemicznie i pozbawiony wartościowych składników mineralnych. Producenci żywności często stosują zamienniki rafinowanego cukru, mniej kaloryczne niż cukier, syntetyczne i półsyntetyczne środki słodzące, które są sztuczne i potencjalnie szkodliwe, zwłaszcza: aspartam (E 951), acesulfam K (E 950), sacharyna (E 954), sukraloza (E 955), sorbitol (E 420). Słodzikom zatem dziękujemy.

ZAMIAST BIAŁEGO CUKRU można używać naturalnych, a więc zdrowszych substytutów rafinowanego cukru, do których należą:
  • nierafinowany cukier  - trzcinowy lub buraczany (zawiera żelazo, magnez i wapń)
  • miód (ale prawdziwy, czyli krystalizujący się zimą i pochodzący z Polski)
  • syrop z agawy
  • stewia (ma niską kaloryczność i działanie bakterio- i grzybobójcze)
  • syrop słodowy orkiszowy lub z brązowego ryżu
  • melasa
  • cukier palmowy nierafinowany
  • syrop klonowy

Sklepowe SŁODYCZE zawierają nie tylko dużo białego cukru, ale także syntetyczne substancje, barwniki i aromaty. Lepiej zatem robić słodkości w domu (autorka książki podaje przepisy m. in. na zdrowe pierniczki, masę migdałową i sezamową, rodzynki w czekoladzie, deser bananowy, pieczone orzechy z cynamonem, lody, karmelki czy ciasto z płatków owsianych).


Jeden z przepisów:

PIECZONE ORZECHY Z CYNAMONEM

500 g orzechów (np. włoskich, laskowych, migdałów)
1 białko
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 szklanki cukru nierafinowanego (najlepiej zmielonego na puder)
1 łyżeczka cynamonu
***
Białko ubić, ale nie na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier waniliowy. Dodać cukier i cynamon, wymieszać. Wsypać orzechy i wymieszać tak, by każdy było pokryty białkiem. Nakładać łyżką na blaszkę wyłożoną natłuszczonym papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 110-120C przez ok. 1 godzinę. Nie przypalić.

WAŻNE!
Według badań aż 80% dzieci w wieku 1-3 spożywa za dużo cukru!

PRZEMYŚLENIA

Jeśli ktoś - tak jak ja - uwielbia słodycze i nie potrafi bez nich żyć (bo są pyszne, pasują do kawy i poprawiają nastrój), będzie miał problem, by całkowicie zerwać z kupowaniem gotowych słodkości. Trudno również całkowicie odmówić słodyczy dzieciom. Można jednak zacząć od małych kroczków. Ja na przykład pozbyłam się białego cukru i używam tylko nierafinowanego cukru trzcinowego lub miodu. Oczywiście, cukier trzcinowy jest droższy, ale może dzięki temu będę słodzić mniej. Jeśli już kupuję słodycze w sklepie, wybieram te, które mają w składzie cukier trzcinowy i nie zawierają barwników, np. ciasteczka owsiane Sante. Staram się także zastępować słodycze orzechami, migdałami, pestkami dyni i słonecznika, waflami ryżowymi (najlepiej z masłem orzechowym), rodzynkami i owocami. Nie potrafię wyeliminować z diety czekolady, ale patrzę, by miała jak najwięcej kakao i jak najmniej cukru. 

P.S. Powyższych zasad nie stosuję, gdy jestem w gościach i częstują mnie pysznościami. Jestem słaba... ;)

Tekst powstał na podstawie książki Julity Bator, Zamień chemię na jedzenie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013.

19 stycznia 2015

"Zamień chemię na jedzenie" - cz. 1


Książka Julity Bator - "Zamień chemię na jedzenie" - nie przypomina typowej, nudnej pracy naukowej. Autorka nie jest dietetyczką, lekarką czy ekolożką, a matką trójki dzieci poszukującą diety wspomagającej rodzinę w walce z chorobami. W poradniku dzieli się z czytelnikami zgromadzoną wiedzą dotyczącą zdrowej żywności oraz własnym doświadczeniem polegającym na praktycznym stosowaniu zasad zdrowego odżywiania.

Autorka skupia się przede wszystkim na obecności szkodliwych dodatków w żywności i podpowiada, jak ich unikać (bo trudno w dzisiejszych czasach całkowicie wyeliminować chemię z jedzenia). Książka zawiera 83 wypróbowane przepisy pozwalające stworzyć zdrowe odpowiedniki gotowych produktów.

MOTYWACJA, CZYLI PO CO ZMIENIAĆ NAWYKI ŻYWIENIOWE? - dla zdrowia!

Autorka dostrzega zależność miedzy spożywanym jedzeniem a częstotliwością występowania u jej bliskich chorób układu oddechowego, reakcji alergicznych oraz infekcji wirusowych. Dzięki diecie "bez chemii" w jej rodzinie skończyły się problemy zdrowotne.

CHOROBY DIETOZALEŻNE, mogące wynikać z błędów żywieniowych, to m.in.: choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca typu 2, nadciśnienie, otyłość, niektóre nowotwory, osteoporoza, a także zaburzenia układu hormonalnego. Złe odżywianie oraz związki chemiczne występujące w otoczeniu, m.in. w żywności, mogą mieć wpływ na częstsze występowanie u dzieci astmy, autyzmu, białaczki.

ŻYWNOŚĆ EKOLOGICZNA - "Rośliny z upraw ekologicznych wyrastają na naturalnych nawozach bogatych w sole mineralne, gleba nie jest skażona metalami ciężkimi, a rośliny pestycydami. Zwierzęta (...) są karmione w sposób naturalny, do ich pożywienia nie dodaje się hormonów wzrostu ani antybiotyków. Ani rośliny, ani zwierzęta z takich gospodarstw nie mogą podlegać modyfikacjom genetycznym" (s. 34).

ŻYWNOŚĆ PRZETWORZONA - żywność poddawana obróbce (cieplnej, chemicznej), w wyniku czego staje się uboższa w składniki odżywcze (witaminy, enzymy, mikroelementy), a w zamian wzbogacana jest przez producentów w syntetyczne odpowiedniki brakujących składników.

Najbardziej przetworzona żywność: fast-food, słodycze, słodzone napoje, konserwy, białe pieczywo, chipsy.

NAJBARDZIEJ "PODEJRZANE" KONSERWANTY (i możliwe problemy zdrowotne):

  • benzoesan sodu E 211 - pokrzywka, katar sienny i reakcje alergiczne;
  • glutaminian sodu E 621 - skurcze oskrzeli, migrena, depresja;
  • siarczany i pochodne - siarczan sodu E 221, siarczan wapnia E 226 - astma, podrażnienie żołądka, wysypka, biegunka;
  • azotyny i pochodne - azotyn potasu E 249, azotyn sodu E 250 - astma, bóle i zawroty głowy;
  • dwutlenek siarki E 220 - astma, choroby oskrzeli;
  • kwas sorbowy E 200 - reakcje alergiczne.

RADY:


jedzmy żywność jak najmniej przetworzoną, najlepiej wytwarzaną w sposób tradycyjny,  ale niekoniecznie tylko żywność ekologiczną (bo moglibyśmy zbankrutować), w zwykłych sklepach także można dostać jedzenie bez chemii;
- jedzmy surowe owoce i warzywa (tylko pomidory zyskują na obróbce termicznej);
czytajmy etykiety;
- unikajmy konserwantów, wzmacniaczy smaku, aromatów, barwników, a także przeciwutleniaczy, emulgatorów, stabilizatorów, zagęstników i środków spulchniających.


CZYTAJĄC ETYKIETY, warto zwrócić uwagę na:

- kolejność składników - najpierw wymieniane są składniki, których w produkcie jest najwięcej (kolejność malejąca), w wielu produktach na pierwszym miejscu jest cukier;
- wartość energetyczną, a zwłaszcza na udział węglowodanów, w tym cukrów;
- występowanie niebezpiecznych dodatków.


Więcej o zdrowych i niezdrowych produktach w kolejnym poście, a więc c.d.n. :)

Zamień chemię na jedzenie - cz. 2 - CUKIER
Zamień chemię na jedzenie - cz. 3 - PODSUMOWANIE

Tekst powstał na podstawie książki Julity Bator, Zamień chemię na jedzenie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013.